Przerost formy nad treścią w cennikach stron www :)

Przydarzyło się ostatnio że musiałem przygotować ofertę/cennik dotyczący usług związanych z oprogramowaniem serwisów internetowych. Uznałem za stosowne przeglądnięcie cenników różnych firm żeby mieć jakiś punkt odniesienia. Pomijam papkę typu: 'strona gotowa do zgłoszenia w wyszukiwarkach' (a jaka to jest strona niegotowa i czy ktoś takie robi?), darmowy hosting (zwykle dla kilku plików HTML które można sobie wrzucić na yoyo.pl bez łaski), zainstalowanie statystyk odwiedzin (darmowych oczywiście) itd... - to nie jest specjalnie zabawne - po prostu ktoś tak napisał, więc my lepiej też napiszmy, bo jeszcze klient pomyśli że my za to kasujemy :)

Naprawdę zabawną rzeczą są nazwy/tytuły przyporządkowane do różnych progów cenowych.
Pierwszy z nich to zwykle wizytówka www, która często jest rozumiana jako statyczna pojedyncza strona HTML - dosyć sporo czasu spędzam przeglądając internet i chyba nie widziałem tego typu strony (chyba że z napisem 'strona w przygotowaniu - zapraszamy później'). Na dobicie komentarz typu: 'przeznaczony dla firm, które chcą zaistnieć w sieci' - niech sobie założą konto na naszej klasie - tam przynajmniej da się w coś kliknąć - profil, galeria i jakiś ruch jest.

Co dalej? Dalej zaczynają się już portale! Ja myślałem że portal to np.: onet.pl, interia.pl, może ewentualnie tvn24.pl - coś co ustawiam jako stronę główną, żeby to właśnie przez tą bramę docierać do zakamarków sieci. Tutaj ktoś proponuje mi portal (i to z jakimś zabawnym przymiotnikiem typu 'titanium') w cenie 250zł. Czytam opis i dowiaduję się że są to 4 statyczne podstrony HTML + 1 z formularzem kontaktowym. Może ceny nie mogą zejść niżej, więc nazwy idą w górę :)
A może łatwiej by było gdyby proste strony www to były proste strony www - nawet jeżeli znajdują się w cenniku? Może dopiero wtedy, gdy po drugiej stronie jest jakiś program, który serwuje nam jakąś usługę (chociażby wyszukania wiadomości) pokuśmy się o słowo 'serwis'. Kiedy ten serwis serwuje nam tyle że ustawiamy go jako stronę startową w pracy to pokuśmy się o słowo 'wortal' (portal branżowy), a portalem nazywajmy to co pokazuje się gdy włączymy naszą ulubioną przeglądarkę domowego PC.
Witaj na moim portfolio - jestem inż. informatyk programista, obecnie pracuję jako programista www. Na stronie znajdziesz informacje na mój temat (CV, dane kontaktowe, newsy, zdjęcia), programy do pobrania (PHP, javascript, Java, C++, Delphi, C#, ManuScript, QBasic), dokumenty (pracę inżynierską i inne opracowania), linki do wykonanych portali internetowych i stron www. Zachęcam do lektury i współpracy! KATALOG STRON, Forum Naukowe, Katalog Stron, Katalog stron internetowych, Katalog stron Hybryda

Dowcipy o informatykach i programistach:

Informatyk - ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz.

Czym różni się programista od polityka?
- Programiście płacą pieniądze tylko za programy, które dają jakiś efekt.

Żona wysyła męża programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.

Architekt, artysta i informatyk prowadzili dyskusję na temat czy lepiej spędzać czas z żoną czy z kochanką. Architekt stwierdził:
- Wolę spędzać czas z żoną, budując solidne fundamenty naszego związku.
Artysta rzekł:
- A ja wolę spędzać czas z kochanką, bo to daje mi uczucie tajemniczości i namiętności.
Na to informatyk:
- A ja wolę obie.
- Jak to obie?
- No, bo gdy żona my
li, że jestem z kochanką a kochanka z żoną, mogę spokojnie siedzieć przy komputerze.

Dlaczego programiści mylą Halloween z Bozym Narodzeniem?
Bo 31 Oct = 25 Dec

Czym różni się kobieta-informatyk w spodniach od kobiety-informatyk w spódnicy?
- Czasem dostępu...